CEO Playstation chce by posiadacze PS4 szybko przeskoczyli na PS5

Początek nowej generacji będzie kluczowym momentem dla producentów konsol. Historia często pokazywała, iż to właśnie dobry start przekłada się na tzw. efekt kuli śnieżnej i sprawiała, że konkurencji trudno przez długie lata nadążyć (a jak pokazuje casus PS4 – w ogóle). Oczywiście są tutaj pewne wyjątki, jak heroiczny powrót PlayStation 3 przy dominacji Xbox 360, ale przy obecnej pozycji Sony na rynku, sytuacja ta raczej się nie powtórzy. Jedno jest pewne – zarówno Sony, jak i Microsoft chcą od razu rozegrać początek nowej generacji dla siebie jak najkorzystniej. Gigant z Redmond zapowiedział wcześniej, że akcesoria z Xbox One będą kompatybilne ze Scarlett, a ekipa od wstecznej kompatybilności przestała grzebać w tytułach z oryginalnego Xboksa i 360, aby zapewnić zgodność bieżących gier z nadchodzącym dopiero Scarlett. Są to bardzo silne sygnały, że amerykańskiej korporacji zależy na tym, aby przesiadka na nową konsolę była jak najłatwiejsza. CEO PlayStation ma nieco inne priorytety.