Pogralem sobie w ostatnim…

Pogralem sobie w ostatnim czasie troche na Oculus Rift S, moje pierwsze wrażenia byly zaskakujące. Zawsze sądziłem, że VR to takie coś jak filmy w 3D i bylem sceptycznie nastawionym do jego przyszłosci.

Wtedy pojawił sie Half-Life: Alyx, postanowilem kupic oculusa rift s bo akurat ten model jest polecany wszedzie jako ten tanszy i sensowny.

Moje pierwsze wrażenia juz z samego samouczka byly ogromne! Chyba pół godziny rzucalem samolotami z papieru i zachwycalem sie tym jakie to prawdziwe! Ale to jak sie okazalo był tylko przedsmak! Potem uruchomilem jakiegos robocika wprowadzajacego w zabawe goglami. Wrazenia jeszcze większe i to poczucie realnosci obiektow do tego smaczki w stylu dotknij czego chcesz masakra….

No i nadszedł czas na Half-Life. Wlaczylem i mozg oszalał! Nie mam osobiscie balkonu ale jak juz to taki wlasnie chcialbym miec! Te wszystkie detale i przygladanie sie kazdej rzeczy jak człowiek wypyszczony po 20 latach z piwnicy! Reszty to naeet nie bede spojlerowac ale pierwsze spotkanie z headcrabem (taki robal co skacze na głowy) skutkowalo tym ze realnie przestraszylem sie i zapiszczalem jak mala dziewczynka! No masakra a kiedys smialem sie z tych ludzi co piszczeli w goglach bo stoja wysoko, co tez w innych grach testowalem i oddaje to wrazenie porządnie. Gralem tez w gry typu Counter strika gdzie realistycznie przedstawiona zostala obsluga z broni, cy zament z ladowanie przeladowanie i celowaniem jest w goglach świetna.

Na koniec dodam tylko, ze VR powinien kazdy gracz chociaz raz zobaczyć bo to nieopisane wrażenia. Ogladanie ludzi grajacych nie oddaje tez tej imersji. Przekonać się mozna dopiero na wlasne oczy! I ja jako taki sceptyk przekonałem sie o zajebistosci VR

#gry #pcmasterrace #oculusrift #halflife #virtualreality