Test obudowy Corsair 275R Airflow – Korsarze nabrali wiatru w żagle

Nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej. Dotyczy to również sprzętu komputerowego, zarówno modeli z niskiego, średniego, jak i wysokiego segmentu. Koniec końców konsument patrzy zarówno na cenę, wydajność, wygląd, jakość wykonania, możliwości, wygodę, kulturę pracy czy temperatury. A rzadko kiedy udaje się połączyć wszystkie z tych cech, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że producent też musi swoje zarobić. Są jednak firmy, które mimo wszystko próbują dążyć do ideału. Jedną z nich jest amerykański Corsair. Korsarze odświeżyli swoją obudowę Carbide 275R, dopisując do niej „Airflow”. Jak sama nazwa wskazuje poprawie uległa cyrkulacja powietrza, a prócz tego wyeliminowano kilka innych wad.