Wszedłem sobie tak z nudów na…

Wszedłem sobie tak z nudów na sympatię, bo dawniej miałem tam konto.

Pisałem tam z taką jedną dziewczyną. Od początku fajny kontakt złapaliśmy, potem przesłaliśmy sobie zdjęcia, daliśmy sobie okejkę i pisaliśmy dalej. To był taki moment, że nie bardzo mogliśmy się spotkać, bo ona była gdzieś tam z północy Polski, a do Krakowa miała przyjechać na studia.

Był początek września, ona chyba coraz większe nadzieje miała że coś z tego będzie, a ja oczywiście z racji moich doświadczeń nic sobie nie obiecywałem 😛
Nawet dała mi swój nr telefonu i musiałem z nią pisać sms-y (nie lubię tego, ogólnie to #pcmasterrace, wolę pisać na chacie w przeglądarce)

No i tak po 3 czy 4 tygodniach doszedłem do wniosku, że fajnie by było gdyby ona tym razem pierwsza napisała. Bo zawsze ja zaczynałem konwersację.

Jak się łatwo domyśleć – nigdy już nie napisała do mnie.
A szkoda, bo wzajemnie daliśmy sobie „approve’a”, podobaliśmy się sobie (przynajmniej na zdjęciach) i wyznawaliśmy te same wartości.

Jakoś mnie feelsy naszły z tego powodu xd Normalnie nie feelsuję z powodu dziewczyn, bo to bez sensu, ale czasem jednak logika zawodzi.

#tfwnogf #sympatia #randki #zwiazki #feels #gorzkiezale #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow